Pisać każdy może, ale nie każdy pisać chce. Niektórzy chcą pisać, a nie mogą, inni zaś nie mogą pisać i nie chcą. Pisanie wbrew pozorom nie jest zadaniem łatwym. Pisanie wymaga uruchomienia mózgu.
Mózg można uruchomić na kilka sposobów. Pierwszą metodą jest metoda na zapych. Podobnie jak w samochodach, popychamy mózg w kierunku 'na przeciwko' i jednocześnie kluczem próbujemy go uruchomić. Nie polecam tej metody ze względu na możliwe uszkodzenia mózgu. Poobijany mózg bardzo trudno włożyć z powrotem do głowy, może się zdarzyć, że deformacje w ogóle uniemożliwią umieszczenie obiektu w miejscu mu przeznaczonym.
Mało kto wie jak mózg wygląda. Jeśli patrząc w lustro widzisz swój mózg to znak, że powinieneś/aś udać się do najbliższego punktu medycznego. Chyba, że nie żyjesz, ale to już inna sprawa. Aby realnie dojrzeć jak najważniejsza część człowieka wygląda należy użyć specjalistycznego sprzętu. Potrzebne nam będą:
a)peryskop
b)latarka
c)minimalizator materii
O ile w przypadku dwóch pierwszych przedmiotów zdobycie ich jest względnie łatwe (można łódź podwodną okraść na przykład) to przedmiot c) jest rzadko spotykany. Tu niestety trzeba się popisać inwencją twórczą i spróbować to zrobić samemu. Nie znam na to recepty.
Wróćmy jednak do pisania. Pisać można w różnoraki sposób. Można pisać tak jak ja. Na zmianę zdaniami złożonymi i prostymi. Zdaniami i równoważnikami zdań. Zdania pisane muszą mieć sens. Nad tym jednak dopiero pracuję. Wiele piszących osób ma swoje własne style. Dla tych co tego nie posiadają polecam książkę pod tytułem 'Zabawy stylistyczne', jakiegoś francuskiego pisarza. Nie pamiętam nazwiska, ale na 100% umieszczę je gdzieś tutaj, jak sobie przypomnę. Ta mała książeczka zawiera jedno wydarzenie opisane w 49 różnych sposobów. Prawdziwy popis. Nie mylić z PO-PiSem.
A propos PO-PiSu - należy wiedzieć do kogo się pisze. Najczęściej popełnianym przez współczesnych felietonistów błędem jest wyważanie otwartych drzwi. Wiadomo, że dużo osób wie, że rządy braci, chylące się ostatnio ku upadkowi, są złe dla kraju. I felietoniści o tym piszą. Tylko dlaczego akurat w tych gazetach, które czytają osoby wierzące w te twierdzenie? Powinni pisać tam, gdzie Two Ducks And Ziobro cieszą się poważaniem. Na tym to chyba polega. Łatwo pisać z ogólnie płynącym prądem, ale dużo trudniej pod prąd. Spróbujcie kiedyś napisać do Najwyższego Czasu artykuł chwalący socjalizm. Ciekawe czy umieszczą.
Jeszcze raz wróćmy do pisania. Pisać należy w sposób uporządkowany. Pisząc tak jak ja teraz piszemy bardziej swobodnie, a przez to mamy głupie problemy na testach z pisaniem rozprawek. Jestem zwolennikiem pisania bardziej na luzie, bez upychania się w sztywnych ramach gatunków i rodzajów wypowiedzi pisemnych. To jest ewidentnie bez sensu i powoduje, że mózg zaczyna działać na złych falach, blokuje fantazje i się nie ma potem snów o kościołach.
Dobrze by było gdybym dzieło pisane zostało zakończone. Kończyć można różnie. Happy endem, not happy endem, czy pointą. Pointa musi być wyrazista i zaskakiwać czytelnika. Nie to co tutaj.
Ps. Pisanie o pisaniu jest dziwną przypadłością, dlatego też zostało to sklasyfikowane jako brednie.
Ps.2. Nie dziaała mi deeeekoder teeeelewizji Trwaaaam.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


15 komentarzy:
Jestem, jestem. Znowu nie zdążyłem Ci na GG odpowiedzieć, z tych samych powodów, z Polskimi Kolejami Państwowymi w tle. Pisz ogólnie wszystko, co ci ślina na język przyniesie, takie spontaniczne teksty są najlepsze. Możesz też oczywiście pójść w ślady bardziej komercyjne i odpowiadać na listy do Bravo. Bo nie wiem, czy wiesz, ale tam są poważne problemy, poważne dylematy, którym zwlekać nie przystoi.
Aha, a czy ty wiesz, że Kaligula dwa tysiące lat temu przyszedł z koniem do Senatu?
Kaligula to tego konia nie przyprowadził tylko senatorem uczynił. Panu ex ministrowi się po prostu pomyliło. Listy do Bravo.. hm.. bym musiał to Bravo kupić najpierw. Upadła by na tym moja reputacja.
Jak zwykle fajowskie:) A Bravo możesz kupić, ale nie czytaj tego co jest na środku (pomijając plakaty) Pozdrawiam Cię Ty mój przystojniaku :D
Jak Twój? Ja jestem swój i tylko swój, no way, nie dam się znacjonalizować xP
Boyar, przystojniaczku!
Szczególnie ładnie wyszedłeś na zdjęciu gdzie sie uśmiechasz. Aż żal dupe ściska.
Gdzie to zdjęcie, gdzie? :) Ja chcę zobaczyć! :)
U niego na kompie xD
Bez wulgaryzmów mi na blogu proszę! xP
Nie zrozumiałem jednak tego wątku ze zdjęciem, ale cóż...
No właśnie. To jest JEGO blog, tylko JEGO, my tu jesteśmy gościnnie, imiennie zaproszeni na kawkę z mlekiem, herbatkę bromową z herbatnikami. Grzecznym być trzeba.
Ale to na 'd' to nie jest wulgaryzm, tylko 'brzydkie słowo', a w przypadku Bojara brzydka częśc ciała xD 'a te uda- istne cuda' xD xD
Osz, nie podobają Ci się jego cztery litery, a rozkoszujesz się jego udami... Nie dogodzisz kobiecie!
Nie widziałam jego czterech literek. Nie pokazał mi. Ale jego udka mnie bardzo pociągają. Są pop rostu sexi.
Nie pokazał ci? A może po prostu nie poprosiłaś... Ja poprosiłem i mi pokazał.
Prześlij komentarz