Przez Goszcz i ogólnie kraj nasz cały przewijają się absurdy. Absurd jest rzeczą niematerialną, choć czasami niewinnym osobom ujawnia się on w formie czysto materialnej. Ewidentnie taką formą ucieleśnienia absurdu jest zjawisko nazwane 'Goszczańskimi Pociągami'. Jak pociąg wygląda wie każdy, no... powiedzmy, że każdy. Takie długie coś, metalowe, z malutkimi kółeczkami, całe w graffiti (czasami całkiem fajnym graffiti, choć w większość są to hasła typu "WuKaEs Śląsk", czy "Legia pany, górnik po***ny"), poruszające się po tzw. szynach (szyna to duża szynka jest jakby ktoś nie wiedział) kolejowych. Właśnie - szynach. Jak się okazało nie wszystkie pociągi w ten sposób się poruszają. Od kilku(nastu) dni przez Goszcz, który stacji kolejowej przemieszczają się pociągi Polskich Kolei Państwowych. Jeden z nich został uchwycony na zdjęciu.
Przepraszam za nie najlepszą jakoś tego zdjęcia, lecz owo UDO (Unidentified Driving Object) wydziela najprawdopodobniej promieniowanie ze swojego pokładu, które to wpływa na problemy z uchwyceniem ujęcia. To dosyć logiczne, albowiem żadne UFO, USO ani UDO nie lubią się fotografować, czego przykładem jest na przykład relatywnie mała ilość zdjęć latających spodków nad Goszczem (a latają ci one co chwila, głowy wychylić nie idzie). Tak, wiem że owo UDO wygląda jak zwyczajny autobus. Lecz jest to tylko kamuflaż. To, że jest to pociąg zdradził napis (niewidoczny na obrazku), znajdujący się w okolicach eee... maszynisty? głoszący wyraźnie iż szefem tego obiektu są "Polskie Koleje Państwowe". Państwowe - a co oznacza, że nasz obecny rząd wszedł w bliższe kontakty z obcymi! Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że bez wsparcia rządu i prezesa rady ministrów takie coś na naszych pięknych polskich (budowanych przez niemieckie firmy za unijne pieniądze) drogach pojawić się nie mogło. Dla Prawa i Sprawiedliwości jest to jawny sygnał, że należy zgłosić wotum nieufności wobec Donalda Tuska. Co dalej z pociągami? Czy to prawda, że wewnątrz nich przetrzymywani są ludzie? Czy ktoś to czyta? Na te pytania poznamy odpowiedź w najbliższym odcinku Nie Do Wiary, gdzie gościnnie zamierzam wystąpić.Są Ci inne absurdy na tym łez padole. Choć zdecydowanie bardziej user friendly. Otóż jak podaje Dziennik (ta gazeta), a za nim wszystkie portale i serwisy informacyjne, Rzecznik Praw Ucznia Krzysztof (czy to nie podejrzane, że ma akurat tak na imię?) Olędzki uważa iż ZADANIA DOMOWE SĄ NIEZGODNE Z KONSTYTUCJĄ!. Według naszego nowego sprzymierzeńca zadania domowe są niezgodne z art. 31 Konstytucji Rzeczypospolitej, oraz z art. 31 Karty Praw Dziecka, które to gwarantują nam, czyli uczniom jakby kto nie wiedział, prawo do swobodnego wypoczynku. Szkoła jak każdy urząd nie może robić tego czego jej nie wolno (panowie z CBA słyszeli? Jak tak to oddajcie bezprawnie mi zabrany rower marki Rower, zajęty przez was w czasie obławy na przedstawicieli albańskiej mafii.), a prawa do zadawania zadań domowych nie ma. Pięknie. W najbliższym czasie będę się powoływał na jego zdanie i zaprzestanę odrabiania zadań domowych (tak jakbym teraz odrabiał), tym razem całkowicie legalnie.
Cóż, jak widać rząd ten oprócz swoich minusów (jakimi są np. tajemnicza sprawa UDO) ma swoje plusy. I to pozytywne przesłanie niech wam towarzyszy aż do nowej publikacji na tej witrynie internetowej, która w najbliższym czasie zmieni swoje logo. Howgh!


3 komentarze:
Ładna opowiastka o Goszczu.
Ile dostajesz kasy od jednego zamieszczonego komentarza? ;P
No właśnie nic nie dostaję i to w tej robocie jest najbardziej dołujące...
Święta są, nie warto się dołować w Święta.
Może po Świętach się ruszy, po Nowym Roku, kapujesz, wtedy odniesiesz blogarny, tzn blogowy sukces :P
Prześlij komentarz